Przejdź do treści

Poradnik · Rękodzieło

Etsy, Allegro czy własny sklep: co się bardziej opłaca

Prowizje Etsy, Allegro i Vinted policzone na przykładzie kontra własny sklep bez opłat od transakcji. Kiedy marketplace wystarczy, a kiedy blokuje markę.

Eryk Czekalski, Cognitra, projektowanie i programowanie sklepówEryk CzekalskiOpublikowano 9 min czytania

Etsy pobiera od sprzedawcy prowizję 6,5% od każdej transakcji plus opłatę za wystawienie i za płatność. Allegro liczy prowizję zależną od kategorii, od 1% do 17% wartości zamówienia. Vinted nie pobiera nic od sprzedającego, bo swoją opłatę dolicza kupującemu. Własny sklep nie ma żadnej z tych prowizji, płacisz tylko operatorowi płatności i za opiekę nad sklepem. Poniżej jest to policzone na jednym przykładzie, żeby porównanie było konkretne, nie tylko procentowe, i pokazuje też, co się dzieje z każdym z tych kosztów, gdy sprzedaż rośnie z miesiąca na miesiąc, a nie zostaje na jednym, stałym poziomie.

Ile kosztuje sprzedaż na Etsy

Etsy pobiera cztery osobne opłaty, sprawdzone w oficjalnej polityce opłat i płatności:

  • Opłata za wystawienie (listing fee): 0,20 USD za każdy wystawiony przedmiot, ważna cztery miesiące albo do sprzedania całej ilości.
  • Prowizja transakcyjna: 6,5% od pełnej kwoty, jaką płaci kupujący, czyli od ceny przedmiotu plus koszt wysyłki i opakowania na prezent, nie tylko od ceny produktu.
  • Opłata za obsługę płatności (Etsy Payments): 4% plus 0,30 EUR od zamówienia dla sprzedawców rozliczanych w Europie, w tym z Polski.
  • Opłata regulacyjna (regulatory operating fee): Etsy pobiera ją tylko w wybranych krajach, na pokrycie kosztów lokalnych regulacji, i stawki dla poszczególnych krajów zmieniają się co jakiś czas bez zapowiedzi, więc podawanie ich tutaj mijałoby się z celem. Ważne dla polskiego sprzedawcy: Polska nie jest wśród krajów objętych tą opłatą, więc polscy sprzedawcy jej nie płacą. Aktualną listę krajów i stawek pokazuje wyłącznie oficjalna strona Etsy.

Do tego dochodzi opłata za reklamy poza Etsy (Offsite Ads): 15% wartości zamówienia dla sklepów, które w ostatnich 365 dniach sprzedały poniżej 10 000 USD, i 12% dla sklepów powyżej tego progu, zawsze z limitem 100 USD na zamówienie. Poniżej progu 10 000 USD sprzedawca może zrezygnować z udziału w panelu sklepu, powyżej progu udział jest obowiązkowy przez cały czas prowadzenia sklepu na Etsy. Płaci się ją tylko wtedy, gdy reklama poza Etsy faktycznie doprowadzi do sprzedaży, nie za samo wyświetlenie. Do tego dochodzi przewalutowanie, jeśli konto rozlicza się w innej walucie niż PLN.

Ile kosztuje sprzedaż na Allegro

Allegro nie ma jednej stawki, tylko tabelę dla tysięcy kategorii. Według zestawienia opartego na oficjalnym cenniku Allegro prowizja mieści się w przedziale od 1% do 17% wartości zamówienia, licząc razem z kosztem dostawy opłaconym przez kupującego. Kilka przykładów:

Kategoria Prowizja
Moda (do 110 zł za sztukę) 11,5% netto
Moda (nadwyżka powyżej 110 zł) 7,5% netto od nadwyżki
Elektronika od 2,5% do 8%
Zdrowie od 1% do 17% (zależnie od produktu)

Do prowizji kategorii dochodzi 1 zł opłaty transakcyjnej za zamówienie, jeśli sprzedawca nie ma aktywnego pakietu sprzedażowego, oraz opcjonalna opłata za program Allegro Smart, jeśli sprzedawca w nim uczestniczy. Dokładną stawkę dla konkretnego produktu pokazuje wyłącznie oficjalny kalkulator Allegro w panelu sprzedawcy, bo tabela obejmuje tysiące pozycji i zmienia się bez zapowiedzi.

Osobnym, opcjonalnym kosztem jest promowanie ofert (Allegro Ads): płatna widoczność wyżej w wynikach wyszukiwania, rozliczana według własnej stawki aukcyjnej, którą sprzedawca ustala samodzielnie w panelu. To budżet niezależny od prowizji od sprzedaży, więc każdy sprzedawca decyduje niezależnie, ile chce wydać na widoczność w danej kategorii, a rezygnacja z niego nie blokuje możliwości sprzedaży.

Ile kosztuje sprzedaż na Vinted

Vinted działa inaczej niż Etsy i Allegro. Oficjalny cennik Vinted oraz pomoc Vinted stwierdzają wprost: wystawianie i sprzedawanie przedmiotów jest bezpłatne, sprzedający otrzymuje dokładnie tyle, ile wpisał w ogłoszeniu. Koszt transakcji ponosi kupujący w postaci opłaty za Ochronę Kupujących, która według oficjalnego wyjaśnienia Vinted i cennika łączy 5% wartości przedmiotu ze stałą opłatą (0,70 USD w cenniku globalnym) i jest doliczana automatycznie w koszyku, zanim kupujący zapłaci.

Dla sprzedawcy z rękodziełem czy odzieżą z drugiej ręki oznacza to zero prowizji od strony platformy, ale też mniejszą kontrolę: cena końcowa dla kupującego jest wyższa niż kwota z ogłoszenia, co wpływa na konkurencyjność ceny w porównaniu z innymi kanałami, a platforma nie daje żadnych narzędzi poza podstawowym ogłoszeniem: brak własnego brandingu, strony marki czy konfiguratora produktu na zamówienie.

Ile kosztuje własny sklep internetowy

Własny sklep nie ma prowizji platformy ani opłaty za wystawienie oferty. Zostają dwa realne koszty:

  • Operator płatności. Przelewy24 pobiera według oficjalnej tabeli prowizji 1,29% plus 30 groszy od transakcji, identycznie dla BLIK-a i dla kart. Inni operatorzy (PayU, Tpay, Stripe) mają zbliżone, konkurencyjne stawki.
  • Opieka nad sklepem. W Cognitra od 150 zł miesięcznie: hosting, aktualizacje, kopie zapasowe i drobne zmiany, czyli te same zadania, które na marketplace wykonuje platforma w tle, tylko tutaj są policzone osobno, widoczne w jednej fakturze i uzgodnione wprost, zamiast po cichu wliczone w prowizję od każdej sprzedanej sztuki.

Nie ma tu odpowiednika prowizji transakcyjnej Etsy ani prowizji kategorii Allegro. Im więcej sprzedajesz, tym mniejszy procentowo staje się koszt stały opieki, bo rośnie tylko opłata operatora płatności. Do tego dochodzi jednorazowy koszt zbudowania sklepu, którego nie ma na żadnym marketplace, bo tam konto sprzedawcy zakłada się za darmo: w Cognitra sklep pisany od zera zaczyna się od 4 000 zł.

Przykład: rękodzielnicza marka sprzedająca 40 sztuk miesięcznie

To przykład liczbowy z jasno wypisanymi założeniami, nie oferta ani gwarancja wyniku. Fikcyjna marka sprzedaje 40 produktów miesięcznie po średniej cenie 120 zł, czyli 4 800 zł przychodu. Kurs walut przyjęty na potrzeby przykładu: 1 USD = 4,00 zł, 1 EUR = 4,30 zł. Na Allegro produkty są w kategorii moda. Sprzedawca na Allegro nie ma wykupionego pakietu sprzedażowego.

Kanał Opłaty od sprzedawcy Suma opłat Udział w przychodzie
Etsy prowizja 312 zł + wystawienie 32 zł + płatność 244 zł ok. 588 zł ok. 12,3%
Allegro prowizja kategorii 536 zł + opłata transakcyjna 40 zł ok. 576 zł ok. 12,0%
Vinted 0 zł (opłatę płaci kupujący) 0 zł 0%
Własny sklep Przelewy24 74 zł + opieka 150 zł ok. 224 zł ok. 4,7%

Przy tej skali własny sklep wychodzi najtaniej procentowo, głównie dlatego, że opieka to koszt stały, a nie prowizja od każdej sztuki. Różnica rośnie wraz ze sprzedażą: przy 80 zamówieniach miesięcznie zamiast 40, czyli 9 600 zł przychodu, prowizje Etsy i Allegro pozostają na podobnym poziomie procentowym (odpowiednio ok. 12,2% i ok. 12,0%, bo są liczone od każdej transakcji z osobna), a udział kosztów własnego sklepu spada do około 3,1% przychodu, bo 150 zł opieki miesięcznie rozkłada się na dwa razy większą sprzedaż, a rośnie tylko opłata operatora płatności. Jednorazowy koszt budowy własnego sklepu (od 4 000 zł) trzeba zestawić z tym, ile miesięcznie oszczędza brak prowizji marketplace'u, żeby policzyć, po ilu miesiącach sprzedaży faktycznie się zwraca.

Czy trzeba wybierać: marketplace czy własny sklep

Nie trzeba, i często lepszym rozwiązaniem jest obecność w obu miejscach naraz. Etsy, Allegro i Vinted mają gotowy ruch i kupujących, którzy szukają akurat tam, więc dobrze sprawdzają się jako kanał dotarcia do nowych klientów, zwłaszcza na starcie marki. Własny sklep buduje bazę stałych klientów, adresy mailowe i historię zamówień, których platforma nie oddaje, oraz pozwala na mechaniki niedostępne w marketplace: limitowane dropy z odliczaniem, produkty na wymiar z konfiguratorem czy własny program lojalnościowy.

Typowy, sprawdzony układ dla marki rękodzielniczej to: marketplace na start i do testowania nowych produktów, własny sklep jako główny kanał sprzedaży, gdy marka ma już stałych klientów i wie, co się sprzedaje. Ceny i opis produktu wtedy prowadzą klienta z Etsy czy Allegro do własnego sklepu przy kolejnym zakupie, zamiast trzymać relację wyłącznie na platformie. Żaden regulamin Etsy czy Allegro nie zabrania prowadzenia równolegle własnej strony, ogranicza tylko to, co wolno umieścić bezpośrednio w opisie oferty na danej platformie.

Warto też pamiętać o ryzyku sprzedaży wyłącznie przez marketplace: platforma decyduje, które oferty pokazuje wyżej w wynikach wyszukiwania i może zmienić te zasady bez konsultacji ze sprzedawcami, konto może zostać zawieszone za naruszenie regulaminu z wolnym procesem odwoławczym, a kontakt z kupującym poza platformą zwykle jest ograniczony, więc klient zostaje klientem Etsy czy Allegro, nie marki.

Kiedy przejście z marketplace na własny sklep zaczyna się opłacać

Trzy sygnały zwykle pojawiają się razem, nie osobno, i razem są dobrym momentem, żeby policzyć koszt własnego sklepu na poważnie:

  • Obrót rośnie, a prowizja rośnie razem z nim. Prowizja liczona jako procent od sprzedaży nie ma górnego limitu, więc im wyższy obrót na Etsy czy Allegro, tym więcej realnych złotówek zabiera platforma co miesiąc, bez żadnej ulgi za skalę.
  • Klienci wracają, ale nie kojarzą marki, tylko platformę. Na marketplace trudno zbudować powtarzalny ruch pod własną nazwą, bo klient zostaje klientem Etsy albo Allegro, widzi obok oferty konkurencji i nie ma łatwego sposobu, żeby zapisać się na newsletter marki czy wrócić bezpośrednio na jej stronę.
  • Sprzedaż wymaga mechaniki, której platforma nie oferuje. Limit sztuk na klienta przy dropie, lista oczekujących, konfigurator wymiarów albo płatne członkostwo dla stałych klientów to funkcje, których żaden z trzech marketplace'ów nie daje wprost, a każda próba obejścia tego w opisie oferty zwykle łamie regulamin platformy.

Jeśli żaden z tych sygnałów jeszcze nie wystąpił, zostanie na marketplace bywa po prostu tańsze i prostsze na tym etapie, i warto to powiedzieć wprost zamiast namawiać na przedwczesną zmianę.

Jak przejść z marketplace na własny sklep bez utraty sprzedaży

Przejście nie musi oznaczać zamknięcia konta na Etsy czy Allegro w dniu startu własnego sklepu. Bezpieczniejsza kolejność wygląda inaczej:

  1. Uruchom własny sklep równolegle, zanim ograniczysz sprzedaż na marketplace. Platforma zostaje głównym źródłem ruchu, dopóki nowy sklep nie ma choćby podstawowej rozpoznawalności.
  2. Informuj dotychczasowych klientów o własnym sklepie świadomie, na przykład przez wzmiankę w paczce albo ofertę dostępną wyłącznie tam. Warto to zrobić zgodnie z aktualnym regulaminem platformy, bo zasady dotyczące tego, co wolno umieścić w przesyłce czy opisie oferty, różnią się między Etsy, Allegro i Vinted.
  3. Obserwuj, skąd faktycznie przychodzi ruch do nowego sklepu. Jeśli większość zamówień nadal pochodzi z linku w opisie oferty na marketplace, to sygnał, że marka jeszcze nie ma własnego, niezależnego ruchu i wcześniejsze ograniczenie obecności na platformie byłoby przedwczesne.
  4. Zmniejszaj udział marketplace stopniowo, na przykład przez mniejszą liczbę nowych ofert tam, zamiast nagłego wycofania się jednego dnia. Platforma, która generowała większość sprzedaży, zamknięta z dnia na dzień, jest ryzykiem finansowym, nawet jeśli docelowo własny sklep ma przejąć główną rolę.

To podejście jest wolniejsze niż całkowita zmiana naraz, ale zostawia margines bezpieczeństwa, gdyby własny sklep rozkręcał się wolniej niż zakładano. Dla marki, która dopiero zaczyna sprzedawać rękodzieło, kolejność bywa odwrotna: start na Etsy albo Allegro, żeby sprawdzić popyt bez kosztu budowy sklepu, a decyzja o własnym sklepie dopiero wtedy, gdy sprzedaż jest regularna i wiadomo, które produkty faktycznie się sprzedają. Budowanie własnego sklepu od pierwszego dnia, zanim ktokolwiek kupił choć jeden produkt, jest ryzykowne finansowo niezależnie od tego, ile kosztuje jego budowa.

Jeśli budujesz markę rękodzielniczą i zastanawiasz się, kiedy własny sklep zaczyna się opłacać bardziej niż same marketplace'y, opieka nad sklepem w Cognitra kosztuje od 150 zł miesięcznie, a budowa sklepu od 4 000 zł. Realizację takiego sklepu dla marki odzieżowej z dropami i produktami na zamówienie pokazujemy na przykładzie Funky Fiber. Więcej o samej budowie sklepu dla rękodzieła piszemy w sklep internetowy dla rękodzielników, a o mechanice limitowanych kolekcji w dropy i limitowane kolekcje. Ogólne porównanie kosztu platformy i własnego kodu w czasie jest w sklep na platformie czy na zamówienie.

Źródła

  1. [1] Etsy Fees and Payments Policy, dostęp 2026-09-14
  2. [2] Vinted: pricelist, dostęp 2026-09-14
  3. [3] Vinted Help: czy sprzedawanie na Vinted jest bezpłatne, dostęp 2026-09-14
  4. [4] Vinted Help: opłata za Ochronę Kupujących, dostęp 2026-09-14
  5. [5] Shoper: prowizje Allegro, rodzaje i stawki, dostęp 2026-09-14
  6. [6] Przelewy24: tabela prowizji i opłat, dostęp 2026-09-14
Eryk Czekalski, Cognitra, projektowanie i programowanie sklepów

Eryk Czekalski

Cognitra, projektowanie i programowanie sklepów

Projektuje i pisze sklepy internetowe od zera w Cognitra, a potem je utrzymuje. Pisze o tym, co widzi w kodzie i w liczbach, a nie w broszurach platform.

Wszystkie artykuły autora

Sprawdź, co blokuje Twój sklep

Wklej adres sklepu i zobacz wynik w minutę. Albo odpowiedz na cztery pytania i poznaj koszt sklepu od zera.

Wolisz porozmawiać? 737 893 084 albo Messenger. Odpisujemy w ciągu 24 godzin w dni robocze.